Samotność w Sieci

Samotność w Sieci

9 stycznia, 2020 0 By oldboy

Pan Henio siedział rozparty w fotelu popijając ze szklanicy mocno goryczkowego Króla Królów, jak nazywał Crazy Mike z Ale Browaru i czekał. Czekał z niecierpliwością na to, kiedy dotrze do niego olbrzymia fala samotności i wyrywając z fotela, wciągnie na sam środek Oceanu Zapomnienia!
– 500 znajomych poszło w pizdu! – przemknęło mu przez głowę – ale jakoś nie czuję się osamotniony tym faktem. Bardziej samotny byłem, gdy miałem ich na swoim profilu! 650 znajomków, spośród których połowa nie znała mnie osobiście, a druga połowa w większości olewała. Bo wielu z nich zaglądało na FB nieomal codziennie, lecz do mnie ani razu się nie odezwali. To tak samo jakby ktoś znał nas, widywał często w markecie, na ulicy itp. lecz odwracał głowę udając, że nas nie poznaje. Z wszystkimi by się witał, tylko nie z nami. Po co więc nam tacy znajomi?

Pan Henio analizował dalej – na fejsie wielu ludzi zaprasza nas do grona znajomych, najwyraźniej po to, by podbudować własne ego ilością osób na profilu i oczekują uwielbienia w postaci lajków oraz pozytywnych komentarzy pod byle pierdołą jaką wrzucą na portal, w zamian nic od siebie nie dając. Stąd pewnie depresje, spowodowane przez portale społecznościowe o których wspominają fachowcy.
Bo niby jesteś członkiem dużej społeczności, lecz tak naprawdę, nie masz do kogo gęby otworzyć, a jak widzisz u siebie na profilu 1152, 869, 540, albo chociażby 284 znajomych, a zaledwie kilku się czasami odezwie, to stres z powodu odtrącenia może się nasilać, gdyż złudzenie przynależności do dużej grupy z jednoczesnym odtrąceniem powoduje ten stres.

Jak do tego dołożymy wczytywanie się w społecznościową propagandę o zajebistości, na przykład o najwspanialszych dzieciach, niesamowitych psach, najfajniejszych wczasach, przefajnych imprezach na których oni byli, a MY nie, po prostu o wszystkim, co jest najlepsze u nieskazitelnych znajomych – którym w życiu ułożyło się tak przecudnie, jak nikomu innemu, to żal dupę ściska! Jeśli naoglądamy się dzień w dzień takich kłamliwych autopromocji i uwierzymy w nie, to rynce ze stresa opadywujo! – podsumował pan Henio, zastanawiając się nad tym, kto z pozostawionych znajomych na fejsie, odezwie się choćby raz w 2020 roku? Co prawda zbyt wielu ich nie zostało, ale dzięki temu poczucie sieciowej samotności drastycznie zmalało.

Nawet na fejsie należy dążyć do normalności i pozbywać się toksycznych ludzi, a zostawiać tylko tych wartościowych, takich którzy mają coś do powiedzenia oraz chcą się z nami czasami tym podzielić i zerkną również do nas, czasem coś skomentują lub postawią lajka, abyśmy wiedzieli, że im chociaż trochę na nas zależy. A jeśli byli w pięknych górach lub gdzie indziej, to opublikują serię zdjęć z krótkim opisem poznanych stron, żeby zaspokoić naszą ciekawość i nie będą wpierali nam tego, że owe góry są piękne ponieważ oni tam byli, zarzucając nas tysiącem zdjęć na których widać tylko ich uśmiechniętą gębę, w niewyobrażalnie dziwnym, orgiastycznym grymasie zadowolenia, zasłaniającą owe góry, które dzięki ich obecności stały się najpiękniejszymi górami na świecie, bo wcześniej piękne nie były!

Takich przykładów jest mnóstwo – reasumował pan Henio – ale zastanawia mnie jedna sprawa. Dlaczego ludzie boją się wysłać kogoś w Kosmos? Mają uciążliwe osoby na fejsie, zatruwające im życie gównianą autopromocją, od lat katujące zdjęciami własnego niepowtarzalnego kota, na widok którego, widzianego już setki razy od dawna chce się rzygać, albo informacjami o zaginionych psach, chomikach lub kluczach itd. i nie wyślą takich znajomków w wirtualny niebyt, tylko sfrustrowani wolą zlikwidować własny profil na portalu. Czyżby był to jakiś niewytłumaczalny strach przed zrobieniem tego co należy?

– Nigdy bym nie pomyślał, że bezkrwawe pozbycie się tylu ludzi, przyniesie taką ulgę! – Pan Henio zadowolony wylogował się z fejsa. Ale! – zaniepokoił się – jeśli fala samotności dotrze do mnie dopiero jutro, albo za kilka dni? No cóż, trzeba będzie jakoś to wirtualne tsunami przetrzymać.

Samotność w Sieci – Księga Codzienności cz. 16

Oldboy65