Poranny trening zrobiony!

Poranny trening zrobiony!

9 marca, 2021 Off By oldboy

Dzisiejsze bieganie wcisnąłem między bezsenność i swój szowinistyczno – bałaganiarski styl bycia, towarzyszący mi od otwarcia oczu po przebudzeniu, aż do ich zamknięcia. To styl który od lat niezłomnie stara się uporządkować moja Żona.

Dzisiejszą dwunastkę chciałem odpuścić, bo bałem się, że nie wyrobię. Ponieważ przed pracą miałem wizytę u jednej z najważniejszych osób w moim życiu. Co jest czasochłonne i mało atrakcyjne jeśli chodzi o doznania pozytywne. Bo jeśli pomaga się osobie, która ograniczyła swój żywot do jedzenia, tycia i narzekania na życie, to ja nic pozytywnego w tym nie widzę. Ale pomagać trzeba. Dlatego na tym się skoncentrowałem.

Dwanaście kilometrów minęło jak jedna chwila. Było to zaledwie jak szybkie pstryknięcie palcami. Jak jakaś mikroskopijna chwila w moim życiu, zupełnie nie zauważalna w dziejach świata.

Ale warto było pobiegać i porozmyślać. Bo ja tak już mam. Ciągle rozmyślam, nazywając to jałowym myśleniem, ponieważ jeszcze nic z tego nie wynikło. Nie wynalazłem koła, gdyż już je ktoś przede mną wynalazł, ani lekarstwa na raka, po prostu nie doszedłem do niczego!

Na szczęście Paulina Potocka pocieszyła mnie ostatnio, stwierdzając w swoim występie, że wcale nie musimy do czegokolwiek dochodzić. Bo nie ma takiego przymusu, że każdy człowiek powinien w swoim życiu do czegoś dojść!

Tą optymistyczną myślą kończę, gdyż muszę przed pracą ogarnąć bazę. To znaczy zmniejszyć bałagan po sobie i na tym nieustannym zmniejszaniu bałaganu pewnie zleci mi życie.

Oldboy65