Podcast zamiast chleba na śniadanie

Podcast zamiast chleba na śniadanie

8 kwietnia, 2025 Off By oldboy
Dzisiaj na śniadanie zamiast pałaszowania chlebka, słuchałem pierwszego odcinka ulubionego podcastu „Nawet lubię musicale” na muzycznej platformie Spotify. Zero kalorii dla ciała, mnóstwo kalorii dla duszy! Nie mam pojęcia po raz który tego słuchałem, ale pewnie jeszcze nie raz wrócę do barwnej opowieści o West Endzie – Krainie Teatrów, Jacka Mikołajczyka, autora podcastu i dyrektora artystycznego mojego ulubionego Teatr Syrena. Do Syreny zajrzę po raz kolejny, tym razem na musical „Beetlejuice” A będzie to zaledwie kilka dni po premierze.
Na początku swojej teatralnej przygody, nie mogłem zrozumieć jak to jest możliwe, że dane przedstawienie, może być grane w jednym teatrze przez wiele lat i oglądane przez miliony ludzi!???
Ale podam jeden przykład, a będzie to przykład wybitny. Amerykańskie radio publiczne (NPR) wyliczyło, że od premiery na Broadwayu musicalu „Upiór w operze” w styczniu 1988 roku odbyło się 13981 spektakli dla ponad 20mln widzów. Musical zarobił ponad 1,3 mld dolarów. A spektakli granych tysiące, albo setki razy jest mnóstwo!
Po kilku latach przebywania w teatralnym światku, wiem skąd owa gigantyczna oglądalność się bierze. A to mój przykład – ja na spektaklu „Mistrz i Małgorzata” byłem trzy razy. Raz w Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu oraz dwa razy w warszawskim Studio Buffo – najlepszy teatr muzyczny w stolicy. Dwa razy widziałem „We will rock you” w Teatr Muzyczny ROMA. Natomiast „Cabaret” niedawno oglądałem w Teatr Rozrywki w Chorzowie, a za kilka miesięcy, jadę na ten sam musical do Teatr Muzyczny w Poznaniu.
A miłośników teatru, o podobnym podejściu do spektakli teatralnych jak moja żona i ja, jest całkiem sporo. Pewnie z tego powodu, że sztuka teatralna, to inna bajka niż film. To całkiem odmienny klimat, odczuwalny już na widowni, a często znacznie wcześniej.
To samo przedstawienie wygląda inaczej w kolejnym teatrze, grane przez zupełnie innych aktorów, przygotowane przez reżysera o własnym spojrzeniu na sztukę, kolejnego scenarzystę i tak dalej.
Rozpoczynałem wzmianką o jedzeniu. Dlatego w ten sam sposób zakończę. Na przykład zwykły rosół, przygotowywany przez kolejną kucharkę, podawany przez innego kelnera, jedzony w innym lokalu, będzie smakował zupełnie inaczej, chociaż nadal będzie to rosół. Tak jest z teatralnymi spektaklami – zawsze smakują inaczej.
Oldboy65