Moja Teoria Wypełniania Próżni
Jeszcze kilka dni temu poważnie myślałem o zakończeniu biegowej przygody. Ale według mojej nie popartej żadnymi badaniami teorii – życie nie lubi próżni. Dlatego jeśli skończyłbym biegać, to ktoś inny musiałby zacząć to robić. A to nie ładnie zmuszać kogoś do biegania. Bo taka osoba kupiłaby sportowe buty, leginsy, czapeczkę oraz drogi zegarek na raty…
Czy ludzie przestają postanawiać!?
Spodziewałem się corocznej inwazji adeptów noworocznych postanowień. Prawdziwej nawałnicy, tłumu chętnych do pracy nad sobą, tłoku, ścisku, jazgotu, kolejek do wyciągów, albo do hantli czy sztangi, a tu nic. Cisza i spokój jak na bezwietrznym pustkowiu. Same znane twarze na siłowni. Ale nie jestem tym rozczarowany, dlatego że nie trzeba tłoczyć się w szatni, walczyć…
Październik i kolejna setka na liczniku
Po raz czwarty z rzędu dotarłem do granicy 100km w miesiącu. Niby nic wielkiego – skromna setka która jednak cieszy. Ale mógłbym zacząć swoją opowieść w ten sposób; „Ho, ho, ho! Drogie dzieci. Dawno, dawno temu, gdy po świecie chodziły dinozaury, a w powietrzu latał pterodaktyle, pan Sławek był bardzo rozgoryczony, jeśli nie przekroczył granicy…
Biegnij Warszawo!
„BIEGNIJ WARSZAWO” – atestowana dyszka w stolicy miała być moim czwartym startem w tym sezonie; jednak z dwóch poprzednich zrezygnowałem i bieg stał się drugim w wyścigiem w bieżącym roku. No dobrze. Przyznaję. Zwątpiłem w sens mojego udziału w poprzednich wyścigach, gdyż czułem się zbyt słaby, a przez to mocno zdołowany. Kilka kilogramów przybyło, kilometraż…
Prawie jak Matuzalem!
Coraz częściej patrząc na świat czuję się jak Matuzalem, chociaż nieco młodszy jestem, bo on żył 969 lat, a ja mam o ponad 900 lat mniej. Ale mniejsza o drobną różnicę wieku. Po prostu przypomniałem sobie o biblijnym człowieku oraz o minionych latach które mam za sobą, gdy ponownie znalazłem się w miejscu, w którym…
Kilometry treningowej męczarni.
Dzisiejszy trening był dla mnie męczarnią, a przebiegłem zaledwie 14km Pokonując skromne przewyższenie +319m pod górkę i 317m w dół. Ale Garmin docenił moje zaangażowanie, bo najwyraźniej tyrałem jak średniowieczny wół ciągnący wóz załadowany burakami, czy co tam się wówczas jadło? Brukiew? AI twierdzi, że brukwi w Średniowieczu nie jedzono tylko rzepę. Najgorsze jest to,…
39 Beh Broumovskymi Stenami
Na 39 BEH BROUMOVSKYMI STENAMI (06.09.2025) pojechałem z kolegami; Grześkiem i Krzyśkiem. Oni wystartowali, a ja nie, gdyż tym razem byłem tam w roli kibica. Ale pojechałem by spotkać się z kolegami, których nie widziałem od miesięcy. Bo jeden jest ze Strzegomia, a drugi z Wrocławia. Niby blisko, lecz zbyt daleko, żeby częściej się widywać.…
Ostatni sierpniowy trening w terenie.
Padało, przestawało padać i znowu padało. Jednak wstrzeliłem się w okienko pogodowe, chociaż Garminek odradzał mi bieganie. Zalecając przerwę przed długim treningiem, który dla mnie zaplanował. Ale mimo wszystko pobiegłem. Pewnie dlatego się na mnie obraził i nie poganiał mnie, lub nie nakazywał biec szybciej jak to ma w zwyczaju. Po prostu milczał jak zaklęty!…
KIPRUN XT8
Moja przesiadka z butów EVADICT XT8 na KIPRUN XT8, wyglądała jakbym przesiadł się ze Skody Kamiq koloru czarnego, na Skodę Kamiq koloru białego, albo odwrotnie. Ale o to mi chodziło. Dlatego, że poprzednia para ma już za sobą sporo kilometrów i czas najwyższy zmienić buty. Jednak nie szukałem czegoś nowego. EVADICTY sprawdziły się znakomicie i…
Nigdy, przenigdy się nie poddawaj!!!
Wczorajszy trening przypomniał mi bolesną prawdę o tym, że nigdy, przenigdy nie powinniśmy odpuszczać! Bez względu na to, czym się zajmujemy. Na przykład doskonalimy umiejętności w tańcu towarzyskim, uczymy się języka obcego, jesteśmy pasjonatami fotografii i podnosimy umiejętności w tej dziedzinie. Biegamy, jeździmy na rowerze, pływamy, czy przerzucamy złom na siłowni. Robimy coś, co sprawia…