Z łopatą przez życie.

Z łopatą przez życie.

22 sierpnia, 2025 Off By oldboy

Kupiłem kilka mikroskopijnych łopat, żeby na emeryturze nie zapomnieć o tym co robiłem. O tym co przez 45 lat determinowało moje życie. A ja dałem radę! Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież do niczego nie doszedłem, bo nie zostałem Prezesem Banku Zbożowego lub dyrektorem jakiejś międzynarodowej korporacji, lecz będzie się bardzo mylił. Bo doszedłem do końca, bez donoszenia na kolegów, bez lizusostwa, bez podkładania kolegom przysłowiowych świń i tym podobnych spraw. A bez tego bardzo ciężko w pracy się żyje. Jednak da się wyżyć. Być może dlatego wielu ludzi widzi sens w takim zachowaniu. Ja na szczęście nie czułem takiej potrzeby. Bo nie byłbym w porządku przede wszystkim wobec siebie.

Ale nie narzekam, gdyż na zawodowej drodze spotkałem wielu porządnych ludzi. Kilkanaście osób które były dla mnie przykładem i kilka, które swoim zachowaniem wzbudziły moje wielkie uznanie.

I co teraz? Starość? Bierne oczekiwanie na to, co nieuchronne? Richard Gere na temat starości kiedyś powiedział: …”Wiem, że to idealny wiek, każdy rok jest wyjątkowy i cenny. Nie żałuj, że się starzejesz, to przywilej, który nie każdemu jest dany.”

Dlatego teraz muszę spojrzeć na życie z innej perspektywy, przeorganizować się mentalnie i robić swoje. Żeby jak najwięcej skorzystać z tego, że doszedłem do granicy, do której nie dotarło kilka wspaniałych osób które miałem szczęście w swoim życiu spotkać oraz bardzo wielu innych ludzi których nie znałem…

Oldboy65