Rok 1984 powraca!

Rok 1984 powraca!

14 kwietnia, 2025 Off By oldboy
George Orwell pomylił się o kilkadziesiąt lat. Książkę napisał w 1949 roku, a opowiada ona o tym, co będzie działo się w 1984 roku. A my tak żyliśmy w Polsce od kilkudziesięciu lat, a w Związku Radzieckim jeszcze wcześniej. Niestety co do funkcjonowania socjalizmu dużo się nie pomylił. Polityczna przemoc, cenzura, propaganda sukcesu, brak wolności słowa i możliwości decydowania o swoim losie. Tego doświadczaliśmy już na kilka lat przed wydaniem książki.
Na szczęście my mieszkańcy Europy Środkowej i Wschodniej, żyliśmy w roku 1984 byliśmy w końcowym okresie niechlubnego w dziejach ludzkości systemu.
Ale historia lubi się powtarzać i w zasadzie można jedynie zmienić datę jako tytuł powieści, gdyż treść będzie jak najbardziej na czasie. Chociaż wprowadzane są nowe ideologie, cenzura oraz polityczna propaganda dotycząca jedynie słusznych poglądów. Może jeszcze nie obejmie ona swoim mrocznym nasileniem roku 2025, ponieważ (tak przypuszczam), to mniej więcej połowa pierwszej części okresu tego, co czeka nas w przyszłości. To jeszcze pewien etap, z którego można zawrócić. Być może odpowiedniejsza byłaby data 2034, albo 2044. Wszystko przed nami. Być może nie doczekam mrocznych czasów symbolicznego roku 1984. Jednak z żalem muszę stwierdzić, że naiwnie myślałem, że takie czasy groźnych dla ludzkości ideologii już nie wrócą. A jednak powracają. Zmieniają się tylko ich nazwy, lub zasady. Niestety to, co godzi w godność oraz wolność każdego obywatela jest złe. Mnie najbardziej przytłacza to, że tak być nie musi!
Wolałbym się mylić, co do oceny tego, co dzieje się w Unii Europejskiej od 20-30-tu lat oraz tego, co dzieje się w Polsce od kilkunastu miesięcy. A to nie napawa optymizmem.
Dlatego polecam przypomnieć sobie rok „1984” Georga Orwella ku przestrodze. Może przydałoby się przeczytać książkę i pewne sprawy przemyśleć przed nadchodzącymi wyborami? Tym bardziej, że będą to wybory kluczowe. To na nich zdecydujemy, czy będziemy chcieli powtórki z historii – powrotu do Komunizmu, tylko obarczonego inną nazwą systemu, czy chcielibyśmy iść dalej.
Niedawno skończyłem słuchać audiobooka – rok 1984, a dwa lata temu byłem na przedstawieniu „1984” w  Teatrze Powszechnym w Warszawie.
Z przykrością muszę stwierdzić, że Europa zmierza w złym kierunku. Oczywiście możemy udawać, że nas to nie dotyczy, bo jesteśmy bardzo zajęci. Dlatego, że pracujemy, mamy dzieci do wychowania i trawę do skoszenia w ogródku. Jednak to, co postanowią tam u góry, za naszym milczącym przyzwoleniem, wcale nas nie ominie. Tylko dlatego, że udawaliśmy, że nie widzimy tego, co się wokół nas dzieje. To dosięgnie nas wszystkich, bez wyjątku!
„Zimny kwietniowy poranek, około trzynastej, wszystko wokół jest szare, a na ścianie klatki schodowej Bloku Zwycięstwa wisi plakat czterdziestoletniego mężczyzny z wąsem — Wielkiego Brata. Do budynku wychodzi trzydziestodziewięcioletni Winston Smith. Idzie pieszo na siódme piętro. W ramach Tygodnia Niewinności oszczędza się prąd i winda nie działa. Na ścianie mężczyzny wisi teleekran, z którego słychać głos, odczytujący dane dotyczące wytopu surówki. Teleekran przypomina matowe lustro. Jego zadaniem jest nadawanie wiadomości propagandowych, a także śledzenie obywateli.” (1984 – George Orwell)
Oldboy65