Życie Chucka – film Mike Flanagana

Życie Chucka – film Mike Flanagana

4 sierpnia, 2025 Off By oldboy

Zdarzają nam się kłamstewka, które są zupełnie bezsensowne. Ale jednak z niewiadomego powodu okłamujemy drugą osobę. Nawet wówczas, gdy dotyczy to błahostki i nie ma mowy o poniesieniu jakiejkolwiek kary, bo tak naprawdę nic złego nie zrobiliśmy. A mimo tego nie mówimy prawdy. Bezsensu?

Wiele osób, a może nawet każdy z nas, od czasu do czasu postępuje w określony sposób. A później nie potrafimy wytłumaczyć sobie, dlaczego tak zrobiliśmy?

Są ludzie którzy po stracie najbliższych osób, do końca życia nie potrafią się pozbierać. Często obwiniając za to siebie, albo mając żal o to do całego świata. Ale są też ludzie, którzy postanawiają żyć nadal. Wrócić do normalności. W każdym razie nie zadręczać się przeszłością, tylko mimo wszystko iść przed siebie.

W obliczu nadciągającego końca świata, w poczuciu bezkarności możemy starać się dokonać zemsty na znienawidzonej osobie. Albo pogodzić się z kimś, aby razem spędzić ostatnie chwile na planecie której kres już nadszedł…

Możemy czerpać radość z tańca, z życia, z obcowania z innymi ludźmi. Każdy po swojemu, tak jak to potrafi…

„Życie Chucka” to w sumie pogodny film, chociaż w jego tle są wszelkie kataklizmy jakie nawiedziły naszą ukochaną planetę – trzęsienia ziemi, powodzie, pożary. A wszystko to w tak niespotykanym rozmiarze, że wróży to nieuchronny koniec świata! Jednak obserwowanie losu kilku osób, to jakby podsumowanie ich życia. Próba spojrzenia na to, co dla nich, a także dla nas jest ważne i to, co jest nieważne.

Oglądamy świat któremu grozi zagłada. Prawdziwa tragedia, ponieważ nigdzie nie ma zasięgu Internetu!!! Ba! Niektórzy ludzie rozpaczają dlatego, że przez to nie ma dostępu do Pornhuba! Jakakolwiek łączność na odległość staje się niemożliwa. Telewizja też już nie nadaje i dzieją się dziwne rzeczy.

Czy to już czas na podsumowanie naszego istnienia?

Może ktoś poczuć się rozczarowany, bo w filmie nie ma przemocy!!! Szok? Świat się wali, a ludzie się nie mordują! Może gdzieś tam to się dzieje, ale nie tutaj. Nie ma też żadnych erotycznych ekscesów. Z fantastyką też nie ma on wiele wspólnego. Za to jest niezwykły taniec. Szczere rozmowy i potrzeba zrozumienia świata. To film dla ludzi, którzy lubią dzięki takim obrazom przemyśleć własne życie. Troszkę zastanowić się nad tym co ich otacza. Żyć nim jeszcze przez moment, gdy wyjdą z kina, a może nawet prze kilka dni…

Oldboy65

Ps. Film zafundowałem sobie na 60-te urodziny. Mam nadzieję, że to jeszcze dla mnie nie czas na podsumowanie życia. Że jeszcze zdążę coś zobaczyć, czym się nacieszyć. Ale nostalgia, jakaś chwila zastanowienia się nad sobą przychodzi mimochodem.