Zabrakło mi 4 sekund na kilometr biegu!
Do Sobótki przyjechałem dwie godziny przed startem półmaratonu. Wiedziałem, że będzie tłok w tym niewielkim miasteczku i wolałem być wcześniej. Sobótka to prawdziwe biegowe miasteczko, dlatego organizatorzy przewidzieli możliwość parkowania również poza parkingami, które z pewnością nie pomieściłyby dodatkowych kilkaset samochodów w pobliżu miejsca startu i mety. Do biegu byłem zupełnie nie przygotowany, ale chciałem…