Krwiożercze Farmazony
Tym razem krwiożercze Farmazony dopadły mnie wieczorem. Podczas nieudanej próby drzemki przed nocną zmianą! Najwyraźniej poczuły krew! A ja byłem łatwą ofiarą. Bo należę do podgatunku człowieka charakteryzującego się zbyt dużym natłokiem myśli z których nic nie wynika. Ale znam osoby które stały się niewolnikami Farmazonów. To przedstawiciele podgatunków ludzi bujających w obłokach, nie myślących…