Czy ludzie przestają postanawiać!?
Spodziewałem się corocznej inwazji adeptów noworocznych postanowień. Prawdziwej nawałnicy, tłumu chętnych do pracy nad sobą, tłoku, ścisku, jazgotu, kolejek do wyciągów, albo do hantli czy sztangi, a tu nic. Cisza i spokój jak na bezwietrznym pustkowiu. Same znane twarze na siłowni. Ale nie jestem tym rozczarowany, dlatego że nie trzeba tłoczyć się w szatni, walczyć…