1536 dni do celu!

1536 dni do celu!

29 września, 2022 Off By oldboy

W takim tempie, w którym się od miesięcy odchudzam. Zaplanowaną wagę. Niższą od obecnej, osiągnę dopiero za 1536 dni! Obym tylko wcześniej nie zapadł w starcze otępienie, zachorował na chorobę alzheimera albo sklerozę, czy inne dziadostwo. Bo mógłbym o tym zapomnieć, że chciałem schudnąć symboliczne 12kg! – analizował pan Henio swoje nieudolne zmagania z nadwagą – WeightFit nie kłamie. Skromna apka, mało skomplikowana, lecz qwa zbyt szczera!
Sposępniał pan Henio – czasami lepiej być okłamywanym. Tak jak w reklamach. „Weź pigułkę i możesz żreć co chcesz oraz ile chcesz!” albo „Nasmaruj się tym badziewiem, a twoje pryszcze znikną jak poranna mgła” i tak dalej. Ludzie kupują taką gadkę – szmatkę, bo mniej boli od nagiej prawdy. Natomiast WeightFit zamiast lakonicznej informacji, brutalnie oznajmia: „ZOSTAŁO CI 1536 DNI DO OSIĄGNIĘCIA CELU!!!” A program powinien wyświetlić komunikat: „KONSEKWENTNIE ZMIERZASZ DO CELU!” Nie lepiej brzmi? I nie ważne, że prawdopodobnie w ten sposób nigdy do niego nie dotrzesz. Najważniejsze jest to, że ZMIERZASZ! Bo inni nawet nie ruszyli dupska z kanapy, żeby coś ze sobą zrobić! Ową niepozorną aplikację wymyślił pewnie ktoś chory na wrzody i dlatego zgorzkniały, a może notoryczny anorektyk, albo osoba będąca zupełnie bez serca! Jakaś mściwa, czy co!?
– Są dziesiątki aplikacji sportowych, dietetycznych lub kompleksowych apek dotyczących tego jak zdrowo żyć. A może nawet setki – zastanawiał się nad tym pan Henio – ale to nie pomoże, jeśli człowiekowi brak silnej woli. Nie pomoże! Mnie to pewnie przydałyby się elektrowstrząsy, hipnoza, lub coś równie drastycznego. Na przykład sięgam po tłustą kiełbasę i jeb! Zostaję popieszczony prądem o mocy elektrycznego pastucha. Aby pamiętać o zdrowym żarciu, ale żeby się we łbie do końca nie popierniczyło! Zamawiam KFC i jeb gumowym młotkiem w głowę! Ciekawe kto by wówczas sięgnął po fast fooda? Kto by się na to odważył? Ha! Ha!
Oczywiście buntowaliby się właściciele wyniszczających ludzkość koncernów. A jak! Twierdząc na przykład, że w ociekającym zjełczałym tłuszczem, w poczwórnej panierce skrzydełku, jest sporo białka i są tam jeszcze jakieś witaminy. A tłuszczyk przecież można spalić uprawiając poranny jogging. Ale kto byłby w stanie po takim jedzeniu biegać? Przecież następnego dnia rano, po z trudem strawionych pikantnych skrzydełkach, dupa piecze po porannym wypróżnianiu, jakby człowiek wpadł w łapy gwałciciela zboczeńca! I to takiego doświadczonego, który bez wazeliny sobie znakomicie z naszym tyłkiem poradzi!

Nie ma nadziei – zasmucił się pan Henio – ale czas szybko leci i zanim człowiek się obejrzy, minie 1536 dni, a już będzie stał u wrót wymarzonego celu!  

Oldboy65

1536 dni do celu! – Księga Codzienności cz. 51