Ostatni sierpniowy trening w terenie.

Ostatni sierpniowy trening w terenie.

30 sierpnia, 2025 Off By oldboy

Padało, przestawało padać i znowu padało. Jednak wstrzeliłem się w okienko pogodowe, chociaż Garminek odradzał mi bieganie. Zalecając przerwę przed długim treningiem, który dla mnie zaplanował. Ale mimo wszystko pobiegłem. Pewnie dlatego się na mnie obraził i nie poganiał mnie, lub nie nakazywał biec szybciej jak to ma w zwyczaju. Po prostu milczał jak zaklęty! Najwyraźniej musimy się dotrzeć. Nawiązać nić porozumienia.

Ostatni sierpniowy trening w ternie zrobiłem w przełomach. A dokładniej na wypiętrzeniu terenu, odzielającym przełomy dwóch rzek – Pełcznicy i Szczawnika. To mój ulubiony teren. Największym szczytem w tym miejscu jest Skiba o wysokości 433m Może to i niewiele. Ale jeśli dotrzemy do krawędzi tego wyniesienia, to strome stoki robią wrażenie. Mnie od lat zachwycają, chociaż widziałem je wiele razy.

Tym razem udało mi się zaskoczyć muflony, których dawno nie spotkałem. Zwierzaki pasły się 20-30m niżej od miejsca w którym stałam, dlatego mnie nie zauważyły. Były to samice z młodymi. Żadnego rogacza nie dostrzegłem, ale ten widok również mnie ucieszył. W sierpniu wybiegałem 120km i mam nadzieję, że do końca roku wydostanę się z biegowego dołka.

Oldboy65