Bieg do Schroniska pod Łabskim Szczytem
Wczorajsza w znacznej części biegowa wspinaczka z pensjonatu Zielony Jeleń do Schroniska pod Łabskim Szczytem skończyła się dla mnie zdarciem skóry z pięt. Najwyraźniej moje buty odwykły od biegania w takim terenie i zrobiły się zatwardziałe. Albo za mocno je zawiązałem i kilka kilometrów stromej wspinaczki spowodowało mocne obtarcia. Nogi o dziwo dawały radę. Z…