Mój wrześniowy step by step!
Step by step brzmi bardziej światowo niż banalne staropolskie określenie – krok po kroku. Z dumą przyznam, że w tym bardzo długim stwierdzeniu wykorzystałem zaledwie 20% angielskich słów jakie do tej pory przyswoiłem! Ale przez tą angielszczyznę moje kroki nie będą dłuższe ani liczniejsze. Bo nad kadencją nadal nie pracuję bujając się pomiędzy 165, a…