Księżna Daisy wygrywa!
Biegnąc przez park oświetlony latarniami zbliżałem się do Zamku Książ. Chwilę wcześniej potknąłem się zahaczając o gałąź leżącą na drodze w nieoświetlonym miejscu. Mój błąd, bo powinienem zabrać lampkę! Ale dawałem radę brnąc przez ciemności przed siebie. Książ widoczny był z daleka, a najbardziej jego tarasy oświetlone ozdobnymi lampkami, wyłaniające się spomiędzy gałęzi pokrytych mrokiem.…