Zajebiście świeża ryba!
Wow! Zdjęcie paragonu. Oszołamiająca kwota! 85zł, 128 zeta, albo 176zł i ostra dyskusja na fejsie. 3575 lajków! Zbulwersowany tłum przysłowiowych Januszy, dymanych z kasy na wakacjach przez krwiożerczych restauratorów. 1875 komentarzy napisanych przez wstrząśniętych odbiorców i dzięki „kontrowersyjnemu” paragonowi zasięg posta poszybował w kosmos! Tym samym czyniąc nikomu nie znanego blogera, albo innego użytkownika portalu…
Wędrówka na Jański Wierch
W czwartek zaczął się i skończył mój dłuuuugi weekend. Dlatego korzystając z pięknej pogody, wybrałem się z Żoną na Jański Wierch – szczyt położony na polskim skrawku Gór Jastrzębich. Pozostała część tych niewielkich gór leży u naszych czeskich sąsiadów. Wędrowaliśmy w samotności i przez cztery i pół godziny marszu, spotkaliśmy tylko jedną osobę. Ale lubimy…
Stary człowiek i może!
„Stary człowiek i morze” – znacie to opowiadanie Ernesta Hemingwaya z 1952r.? Książka opowiada o starym rybaku Santiago, który wybiera się na kolejny samotny połów i po wielu dniach niepowodzeń łowi ogromnego merlina. Udowadniając tym, że wiek nie ma znaczenia, jeśli człowiek skupia się na tym co jest ważne, na walce z własnymi słabościami i…
Szczypta Dyblika – Imponderabilia
Pan Lech Dyblik jest jak szczypta ostrej papryki nadającej pikantności każdej potrawie! Tak jak powyżej napisałem – odbieram role tego aktora, które nie są pierwszoplanowe, a często nawet nie drugoplanowe, lecz wnoszą to coś, do każdego filmu w którym występuje. Czy aktor grający mniej istotne role, niczego nie osiągnął? Warte zastanowienia. A jak jest z…
Metoda Małej Michy
Końcówka maja dotarła nawet do mojej wioski, a na moim skołatanym grzbiecie 4kg tłuszczu więcej i pozytywne efekty dietetycznej męczarni zostały tylko mglistym wspomnieniem. A tak lekko już było! Od kilku dni w gardle sucho. Co najwyżej jakiś kaszel w głębi ciała się zbiera. Dla odmiany nos zawalony po brzegi glutami. Ale przeziębienie jakby odpuściło. Być może syrop z…
Kolejny zachód słońca
Opuściłem rondo pierwszym zjazdem, tylko po to, aby zobaczyć kolejny zachód słońca. Wczoraj mogłem sobie na to pozwolić. Bo wyjechałem do pracy chwilę wcześniej niż zwykle, wiedziony japońską ideą powolnego życia. Jechałem łagodnie pod górę, mijając palące się znicze rozstawione na pasie zieleni przy drodze. Dla upamiętnienia dziewczyny co zginęła w miejscu, w którym ginąć…
Mól książkowy który zszedł na psy
Wgryzł się skubany w literaturę! Rzekłbym, że to mól książkowy, tylko taki trochę inny. Być może dlatego, że zszedł na psy. Taką oto podpórkę do książek widziałem w salonie świdnickiej Dekorii. > https://www.dekoria.pl/salon-dekoria-w-swidnicy,i360.html Oldboy65