Następna przerwa w zbawianiu Świata!
Dzisiaj zamiast rozmyślań nad skutecznym sposobem zbawienia Świata, postanowiłem zrobić coś twórczego i padło na zupę krem z zielonego groszku oraz naleśniki. Dlatego nie będzie ze mnie żaden Zbawiciel, Fuhrer, lub francuski Cysorz. Bo zamiast skupić się na zbawianiu ludzkości od rana do wieczora – przez 365, albo nawet 366 dni w roku, robię przerwy…
SPECJAL – kolejna ofiara globalizacji!
Pan Henio spoglądał z niesmakiem, na stojącą przed nim na stole ostatnią puszkę piwa, szukając odpowiedniego określenia dotyczącego zawartości znajdującej się w środku. – Krótko mówiąc, mógłbym ocenić jakość tego piwa, jednym trzyliterowym słowem – zastanowił się chwilkę przed ostatecznym orzeczeniem – pierwszą literą będzie „S”, ostatnią „F”, a środkową „Y” i mamy mało naukowe,…
Judy – niewolnica showbiznesu.
Wzruszyłem się. Tak. Tak. Jeszcze tkwią w moim sercu pozytywne uczucia, ale może dlatego, że nie zostałem do końca wyjałowiony przez bezduszny i bezlitosny świat który nas otacza. Świat, który sami dla siebie tworzymy, a później obarczamy się wzajemnie winą za jego bezwzględność. O tym właśnie jest film Judy, przedstawiający ostatnie lata życia i kariery…
Życie na huśtawce nastrojów
Robin Williams: „Dostałeś tylko jedną iskierkę szaleństwa. Jeśli ją stracisz, będziesz niczym” Czasami boję się tego, że huśtawka moich nastrojów wymknie się spod kontroli zrywając z życiowych uchwytów i wyląduję na tamtym świecie wciągnięty w otchłań zapomnienia. Tak przynajmniej jest u mnie co jakiś czas odkąd pamiętam. Najpierw niczym nie spowodowana euforia i chęć do…
Bezduszna kasa i rum Don Papa
Pan Henio spoglądał na stanowiska kas bezobsługowych jak na diabelski wynalazek, skonstruowany przez szalonego naukowca, najwyraźniej nie cierpiącego obecności innych ludzi! – To kolejne urządzenie oddalające nas od siebie – pomyślał – kiedyś dojdzie do tego, że człowiek będzie musiał kogoś zabić, podpalić coś, albo wysadzić w powietrze, by zwrócić na siebie uwagę innych ludzi!…
Samotność w Sieci
Pan Henio siedział rozparty w fotelu popijając ze szklanicy mocno goryczkowego Króla Królów, jak nazywał Crazy Mike z Ale Browaru i czekał. Czekał z niecierpliwością na to, kiedy dotrze do niego olbrzymia fala samotności i wyrywając z fotela, wciągnie na sam środek Oceanu Zapomnienia! – 500 znajomych poszło w pizdu! – przemknęło mu przez głowę…
Postanowień noworocznych nie będzie!
Od tego roku żadnych postanowień noworocznych nie będzie! Już nigdy! Trzeba w końcu zmądrzeć oraz przyjąć do wiadomości fakt, że ułomność ludzka jest niezmienna i co byśmy nie zrobili, jakbyśmy się nie starali, to pewnych cech nie zmienimy. Bo w każdym z nas drzemie coś innego. Jeśli na przykład ktoś urodzi się chamem, to…
Kto nie pracuje, niech też nie je!
Pan Henio liczył w pamięci, ile lat zostało mu do emerytury. Przy dobrych układach jeszcze pięć, a jeśli nie, to dziesięć. Mając 65 lat, będzie miał za sobą 50 lat pracy, gdyż tak się złożyło, że już w wieku 15 lat machał łopatą dla siebie i dla dobra kraju. Przyzakładowa klasa monterów w szkole…
Kto szuka zła, ten znajdzie zło…
Pan Henio ze spokojem oglądał filmiki, jakie podczas krótkich przerw wynikających z systemu produkcyjnego, kolega prezentował na swojej komórce i chociaż był zniesmaczony ich treścią, nie dawał tego poznać po sobie. Może nie chciał urazić kolegi, a może ciekawość wzięła górę? Kto szuka zła, ten znajdzie zło. Kto szuka dobra, ten znajdzie dobro – pomyślał.…
Przygotujcie się na niezły literacki łomot!
Jeśli na literacki ring wyszedłby Zygmunt Miłoszewski z zamiarem zmierzenia się na słowa ze światowej klasy powieściopisarzem, a ja będąc bokserskim konferansjerem zapowiadałbym walkę. Zawołałbym głośno i doniośle, jak słynny Michael Buffer; „Let’s get ready to rumble!!!” (o ile by mi na to pozwolił) i rozpoczęłaby się zawzięta łomotanina. Służbowo byłbym bezstronny – zapowiedziałbym walkę…