Ostatni sierpniowy trening w terenie.
Padało, przestawało padać i znowu padało. Jednak wstrzeliłem się w okienko pogodowe, chociaż Garminek odradzał mi bieganie. Zalecając przerwę przed długim treningiem, który dla mnie zaplanował. Ale mimo wszystko pobiegłem. Pewnie dlatego się na mnie obraził i nie poganiał mnie, lub nie nakazywał biec szybciej jak to ma w zwyczaju. Po prostu milczał jak zaklęty!…
U schyłku kolejnego dnia
Ciekawe czy znajdę czas na to, o czym od lat myślałem? A teraz czasu mam sporo. Ba! Osiem godzin więcej niż dawniej. Ale życie, to życie. Najczęściej marnujemy to, czego mamy w nadmiarze. Albo tego nie doceniamy. Na przykład nie doceniamy dobrej pracy, większej ilości pieniędzy, własnego zdrowia, miłości jaką nas ktoś darzy. Mąż, żona,…
Pierwszy dzień nowego życia!
Pierwszy dzień emerytury był na bogato! Najpierw zaliczyłem masaż limfatyczny, bo organizm nie funkcjonuje tak jak dawniej. Później załapałem się na wymianę wewnętrznych organów spłuczki u sąsiada. Niby nic wielkiego. Ale jeśli do tego typu spraw zabiera się dwóch gości. Jeden stary hydraulik, który w swoim fachu nie pracował ponad ćwierć wieku i drugi –…
KIPRUN XT8
Moja przesiadka z butów EVADICT XT8 na KIPRUN XT8, wyglądała jakbym przesiadł się ze Skody Kamiq koloru czarnego, na Skodę Kamiq koloru białego, albo odwrotnie. Ale o to mi chodziło. Dlatego, że poprzednia para ma już za sobą sporo kilometrów i czas najwyższy zmienić buty. Jednak nie szukałem czegoś nowego. EVADICTY sprawdziły się znakomicie i…
Z łopatą przez życie.
Kupiłem kilka mikroskopijnych łopat, żeby na emeryturze nie zapomnieć o tym co robiłem. O tym co przez 45 lat determinowało moje życie. A ja dałem radę! Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież do niczego nie doszedłem, bo nie zostałem Prezesem Banku Zbożowego lub dyrektorem jakiejś międzynarodowej korporacji, lecz będzie się bardzo mylił. Bo doszedłem do końca,…
Nigdy, przenigdy się nie poddawaj!!!
Wczorajszy trening przypomniał mi bolesną prawdę o tym, że nigdy, przenigdy nie powinniśmy odpuszczać! Bez względu na to, czym się zajmujemy. Na przykład doskonalimy umiejętności w tańcu towarzyskim, uczymy się języka obcego, jesteśmy pasjonatami fotografii i podnosimy umiejętności w tej dziedzinie. Biegamy, jeździmy na rowerze, pływamy, czy przerzucamy złom na siłowni. Robimy coś, co sprawia…
Bieg do Schroniska pod Łabskim Szczytem
Wczorajsza w znacznej części biegowa wspinaczka z pensjonatu Zielony Jeleń do Schroniska pod Łabskim Szczytem skończyła się dla mnie zdarciem skóry z pięt. Najwyraźniej moje buty odwykły od biegania w takim terenie i zrobiły się zatwardziałe. Albo za mocno je zawiązałem i kilka kilometrów stromej wspinaczki spowodowało mocne obtarcia. Nogi o dziwo dawały radę. Z…
Życie Chucka – film Mike Flanagana
Zdarzają nam się kłamstewka, które są zupełnie bezsensowne. Ale jednak z niewiadomego powodu okłamujemy drugą osobę. Nawet wówczas, gdy dotyczy to błahostki i nie ma mowy o poniesieniu jakiejkolwiek kary, bo tak naprawdę nic złego nie zrobiliśmy. A mimo tego nie mówimy prawdy. Bezsensu? Wiele osób, a może nawet każdy z nas, od czasu do…
Trening przed startem w Międzygórzu
„Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach…” – WOODY ALLEN Od dawna staram się nie mówić o swoich planach. Ale Bóg to Bóg. Najwyraźniej czyta w myślach. I pewnie uśmiał się po pachy z moich biegowych planów. Niestety jestem w biegowej defensywie co najmniej od trzech lat, podejmując się kolejnych prób wyjścia z…
Jestem Bogiem!
Jestem Bogiem! Siedzę na dachu świata przejęty. Spoglądam w dół na swoje dzieło. Na ziemię, na ludzi, na zwierzęta. Na góry, lasy, oceany i wulkany. Na dopadające wszystkich Trzęsienia ziemi, susze i powodzie. Na nienawiść, cierpienia i choroby. I zastanawiam się nad tym, Co poszło nie tak? Cóżem nie tak zrobił? Że dobro zamienia się…