Księżna Daisy wygrywa!
Biegnąc przez park oświetlony latarniami zbliżałem się do Zamku Książ. Chwilę wcześniej potknąłem się zahaczając o gałąź leżącą na drodze w nieoświetlonym miejscu. Mój błąd, bo powinienem zabrać lampkę! Ale dawałem radę brnąc przez ciemności przed siebie. Książ widoczny był z daleka, a najbardziej jego tarasy oświetlone ozdobnymi lampkami, wyłaniające się spomiędzy gałęzi pokrytych mrokiem.…
Wściekłe Psy, kręgle i MY!
Po wczorajszej wizycie w kręgielni, czuję się jakbym z wysokiej drabiny zleciał na kupę gruzu. Być może dlatego, że moje kule toczyły się wyjątkowo szybko. Dochodząc czasami do 20km/h Co niestety nie wpłynęło na ich celność i tradycyjnie byłem trzeci! Ale większy wysiłek włożony w toczenie kul miał negatywny wpływ na mój kręgosłup i prawą…
Czujesz sens, czy bezsens istnienia?
Czy zastanawiałeś się nad sensem istnienia? Tak, czy nie? Ja robiłem to, co najmniej milion razy! Jakieś wnioski? Są! Oczywiście! Nasze życie jest bezsensownym błąkaniem się w czasie i przestrzeni. Na szczęście można je skrócić rzucając się z dachu. Trując się. Wieszając, lub w inny dowolny sposób. Ale postanowiłem tego nie robić. Być może ze…
Krwiożercze Farmazony
Tym razem krwiożercze Farmazony dopadły mnie wieczorem. Podczas nieudanej próby drzemki przed nocną zmianą! Najwyraźniej poczuły krew! A ja byłem łatwą ofiarą. Bo należę do podgatunku człowieka charakteryzującego się zbyt dużym natłokiem myśli z których nic nie wynika. Ale znam osoby które stały się niewolnikami Farmazonów. To przedstawiciele podgatunków ludzi bujających w obłokach, nie myślących…
Powrót z Krainy Fantazji
Siedem dni – siedem teatrów. Krótka ucieczka do innego świata. Ale nie do świata fikcji. Dlatego, że wszystkie sztuki pokazywały ludzkie życie. Nic nierealnego, czegoś co nie mogłoby się wydarzyć. Tylko przedstawianie sytuacji, według koncepcji autora, za pomocą kunsztu artystów kreujących postacie bohaterów scenicznych wydarzeń. To była moja kolejna ucieczka, z której powrót do realnego…
W Dzień Niepodległości jestem z nimi!
Jestem rozczarowany, ponieważ najwyraźniej byłem zbyt naiwny, sądząc, że wojna we współczesnej Europie jest niemożliwa. Bo kto miałby ją wywołać, po co i o co? Tymczasem jest XXI wiek i wszyscy. Dosłownie wszyscy, na całym świecie bez względu na to, czy mieszkamy w Europie, Afryce, Ameryce lub Azji. Na całej Ziemi, powinniśmy żyć bez wojen…
Bo każdy ma swoją szafę…
To było wiele lat temu. Może dziesięć, piętnaście, dwadzieścia. Nie pamiętam dokładnie. Ale pamiętam, że był ciepły wiosenny poranek. A ja zmierzałem do sklepu po pieczywo. Przy frontowej ścianie sklepiku, na wystającym, betonowym fundamencie siedział starszy mężczyzna. Miał 60-70 lat, możliwe, że nieco mniej. Bo bezdomni, a on na jednego z nich wyglądał. Nie chodzą…
Porcja realnego optymizmu
Godzina 3:07 rano. Obudził mnie duszący kaszel, a męczy mnie to ścierwo od kilku dni. Dlatego nie biegam i aspiracje szybko poruszającego się dziadersa, po raz kolejny musiałem odstawić na półkę. Stąd czarne myśli przerywane uporczywym kaszleniem nasilającym się nad ranem. Dlatego wstałem aby zwilżyć umęczone gardło i wróciłem do łóżka męcząc się nadal. Do czwartej…
Pięć minut po północy!
Odczekałem chwileczkę, symboliczne pięć minut, bo raczej nic się już nie zmieni. Nikt sobie o mnie nie przypomni, ale i tak w tym roku padł rekord. Bo aż pięć osób o mnie pamiętało. Statystycznie to wzrost 20-to procentowy w przedziale czasowym rok do roku! Dlatego dziękuję za pamięć tym którzy o mnie wczoraj pomyśleli! Nie…
Jestem jak średniowieczny skryba!
Kolejna próba zrzucenia kilku zbędnych kilogramów, a już po kilku dniach czuję się jak średniowieczny skryba notujący wszystkie przychody i wydatki swojego pana! I nie wiem, co bardziej mnie męczy – niezbędny do redukcji deficyt kaloryczny, czy to notowanie, ważenie, ciągłe obliczanie; dodawanie, odejmowanie…. Bo wszystko, po co byśmy nie sięgnęli ma kalorie. No chyba,…