Walka z wirusem w ojczyźnie Barei!
Wirusy podobno istnieją od początku świata i na sto procent będą istniały do samego końca naszej planety. Mało tego, one prawdopodobnie były już na Ziemi, o wiele wcześniej niż MY! Ale niestety nieudolne zmagania WŁADZY z wirusem, działającej pod presją oszalałych mediów, spowodowały to, że postrzegamy te organizmy jako obcych przybyszów z odległej galaktyki, które…
Magiczna wyspa Teneryfa!
Fot: Pico Viejo (3135m n.p.m.) – Park Narodowy Teide Na Teneryfie wylądowaliśmy z Małżonką na początku marca (kiedy wyjazdy zagraniczne nie były jeszcze zabronione), jako uczestnicy trekkingu organizowanego przez firmę Sport Events, z którą byliśmy na kilku wyprawach i chcielibyśmy pojechać na kolejną, tak bardzo spodobała nam się formuła organizowanych przez nią imprez. Ten rodzaj…
Czy nadejdzie koniec Świata???
Pan Henio sięgał po ostatnią butelkę rumu. Pal licho, że była ostatnia! Najgorsze jest to, że przeznaczona była na specjalną okazję, która miała nastąpić za kilka miesięcy, albo i jeszcze później w terminie nie określonym, gdyż wiązała się z uczczeniem wykonania zadania, jakie pan Henio na siebie nałożył bezterminowo. Po prostu będzie zrobione – będzie…
Ósmy dzień przymusowej izolacji!
Należę do gatunku bardzo dziwnych ludzi, buntujących się – jeśli im coś nie leży, nie bojących się niczego, jeżeli uważają, że bać się nie powinni i wykonujących polecenia, nawet gdy są one nie wygodne, lecz wyglądają na uzasadnione. Może to zabrzmi dziwacznie i niewiarygodnie, ale wobec takich ludzi jak ja, nie trzeba stosować przymusu, o…
Dziesiąte urodziny w Warszawie!
Do Warszawy dotarliśmy w piątek i następnego dnia mieliśmy lecieć na Teneryfę. Oczywiście były inne rozwiązania komunikacyjne, na przykład podróż samochodem do Modlina na lotnisko w dniu odlotu. Ale wówczas nie załapalibyśmy się na 10-tą rocznicę artystycznej działalności Teatru 6 Piętro, co być może zadecydowało o tym, że Żona nie nalegała na podróż samochodem i…
Dlaczego nigdy nie mogę dogonić czasu?
Na szczęście nie jestem korposzczurem, jak wół tyrającym od rana do wieczora, w celu powiększenia majątku i tak bajecznie bogatego właściciela korporacji. Ale ja również nie wyrabiam się ze swoimi planami, a nie wywiązywanie się z nałożonych na siebie samego zadań, to trochę nie zrozumiała sytuacja, do której przyzwyczaiłem się, jak do nieustanne obrastającego zarostem…
Drugi dzień kwarantanny minął jak jedna chwila!
Ten dzień do południa spędziłem bardzo aktywnie z telefonem przy uchu w oczekiwaniu na kolejne połączenie i następne mgliste informacje dotyczące uzyskania stosownego dokumentu dla pracodawcy, usprawiedliwiającego moją nieobecność w pracy, w okresie 14 dniowej przymusowej kwarantanny. W Celu uzyskania informacji dzwoniłem do NFZ-tu, Sanepidu, mojej firmy i w końcu do Przychodni Zdrowia. Po kilku…
Pierwszy dzień aresztu domowego zaliczony!
Pierwszy dzień izolacji po powrocie z Teneryfy zaliczony. Początkowo byłem oburzony koniecznością odizolowania mnie od „zdrowego” społeczeństwa, lecz po przemyśleniu decyzji rządowych, dotyczących kwarantanny związanej z koronowirusem, doszedłem do wniosku, że ze strony rządzących, decyzja dotycząca obowiązku kwarantanny dla osób przybywających do kraju, była bardzo słuszna, ponieważ to oni zrobili wszystko, by osoby przebywające za…
My lifestyle.
Zawahałem się przez chwilę, kiedy miałem wrzucić na bloga „długo” oczekiwany przeze mnie komentarz TRZYNASTEJ RUNDY, dotyczący ostatniej walki Deontaya Wildera z Tysonem Furym. Bo może za dużo wspominam na blogu o boksie? Ale jaka właściwie jest treść tego bloga? No właśnie! Obejmuje wszystko to, co zainteresuje Oldboya, który jest jak małe dziecko, dlatego interesuje…
Dziennikarski wirus w natarciu!
Dlaczego złe wiadomości dobrze się sprzedają? – pan Henio próbował rozgryźć temat tego zagadnienia, bo epidemia koronawirusa nabierała rozpędu, a wszystko podobno zaczęło się w chińskim 11 milionowym Wuhan i teraz dziennikarzyny szaleją! Bestie ruszyły na żer! Dla pana Henia ktoś, żerujący na ludzkim nieszczęściu jest hieną, okradającą ludzi z poczucia bezpieczeństwa, spokoju i radości…