Ósmy dzień przymusowej izolacji!
Należę do gatunku bardzo dziwnych ludzi, buntujących się – jeśli im coś nie leży, nie bojących się niczego, jeżeli uważają, że bać się nie powinni i wykonujących polecenia, nawet gdy są one nie wygodne, lecz wyglądają na uzasadnione. Może to zabrzmi dziwacznie i niewiarygodnie, ale wobec takich ludzi jak ja, nie trzeba stosować przymusu, o…
Dziesiąte urodziny w Warszawie!
Do Warszawy dotarliśmy w piątek i następnego dnia mieliśmy lecieć na Teneryfę. Oczywiście były inne rozwiązania komunikacyjne, na przykład podróż samochodem do Modlina na lotnisko w dniu odlotu. Ale wówczas nie załapalibyśmy się na 10-tą rocznicę artystycznej działalności Teatru 6 Piętro, co być może zadecydowało o tym, że Żona nie nalegała na podróż samochodem i…
Dlaczego nigdy nie mogę dogonić czasu?
Na szczęście nie jestem korposzczurem, jak wół tyrającym od rana do wieczora, w celu powiększenia majątku i tak bajecznie bogatego właściciela korporacji. Ale ja również nie wyrabiam się ze swoimi planami, a nie wywiązywanie się z nałożonych na siebie samego zadań, to trochę nie zrozumiała sytuacja, do której przyzwyczaiłem się, jak do nieustanne obrastającego zarostem…
Drugi dzień kwarantanny minął jak jedna chwila!
Ten dzień do południa spędziłem bardzo aktywnie z telefonem przy uchu w oczekiwaniu na kolejne połączenie i następne mgliste informacje dotyczące uzyskania stosownego dokumentu dla pracodawcy, usprawiedliwiającego moją nieobecność w pracy, w okresie 14 dniowej przymusowej kwarantanny. W Celu uzyskania informacji dzwoniłem do NFZ-tu, Sanepidu, mojej firmy i w końcu do Przychodni Zdrowia. Po kilku…
Pierwszy dzień aresztu domowego zaliczony!
Pierwszy dzień izolacji po powrocie z Teneryfy zaliczony. Początkowo byłem oburzony koniecznością odizolowania mnie od „zdrowego” społeczeństwa, lecz po przemyśleniu decyzji rządowych, dotyczących kwarantanny związanej z koronowirusem, doszedłem do wniosku, że ze strony rządzących, decyzja dotycząca obowiązku kwarantanny dla osób przybywających do kraju, była bardzo słuszna, ponieważ to oni zrobili wszystko, by osoby przebywające za…
My lifestyle.
Zawahałem się przez chwilę, kiedy miałem wrzucić na bloga „długo” oczekiwany przeze mnie komentarz TRZYNASTEJ RUNDY, dotyczący ostatniej walki Deontaya Wildera z Tysonem Furym. Bo może za dużo wspominam na blogu o boksie? Ale jaka właściwie jest treść tego bloga? No właśnie! Obejmuje wszystko to, co zainteresuje Oldboya, który jest jak małe dziecko, dlatego interesuje…
Dziennikarski wirus w natarciu!
Dlaczego złe wiadomości dobrze się sprzedają? – pan Henio próbował rozgryźć temat tego zagadnienia, bo epidemia koronawirusa nabierała rozpędu, a wszystko podobno zaczęło się w chińskim 11 milionowym Wuhan i teraz dziennikarzyny szaleją! Bestie ruszyły na żer! Dla pana Henia ktoś, żerujący na ludzkim nieszczęściu jest hieną, okradającą ludzi z poczucia bezpieczeństwa, spokoju i radości…
Jestem władcą Chaosu!
Jestem władcą chaosu i wiem, że nie jest to powód do dumy. Nie tylko dlatego, że chaos to nic dobrego. Ale dlatego, że nawet w chaosie nie potrafię wytrwać, od czasu do czasu stając się człowiekiem nieźle zorganizowanym. Zazwyczaj takie chwile wybijają mnie z rytmu i potrafią tak namieszać w moim umyśle, że później nie…
Dolna piłka została posłana!
Kilka dni temu zgłosiła się do mnie osoba, która rozpoczęła pewien „projekt biegowy” we współpracy, a może z inspiracji (tego nie wiem), jednej z dużych firm produkujących sprzęt turystyczno – sportowy. Firmy wytwarzającej pełen asortyment; zaczynając od butów przeznaczonych do różnej aktywności np.: biegania, trekkingu, myślistwa itd., na plecakach, rowerach oraz namiotach turystycznych kończąc. Będąc…
Szok i niedowierzanie!
W naszym kraju wszystkiego można się spodziewać, nawet czarnoskórego bojownika, walczącego niegdyś w Powstaniu Warszawskim i niemiłosiernie tłukącego Niemców! Ale to, co spotkało mnie wczoraj w oddziale NFZ, omal nie spowodowało wypadnięcia moich wiecznie zatroskanych gałek ocznych, które pod wpływem zdziwienia wylazły mi na wierzch jak opętane. Z takim to wytrzeszczem oczu odbierałem kartę EKUZ…