Magiczna wyspa Teneryfa!
Fot: Pico Viejo (3135m n.p.m.) – Park Narodowy Teide Na Teneryfie wylądowaliśmy z Małżonką na początku marca (kiedy wyjazdy zagraniczne nie były jeszcze zabronione), jako uczestnicy trekkingu organizowanego przez firmę Sport Events, z którą byliśmy na kilku wyprawach i chcielibyśmy pojechać na kolejną, tak bardzo spodobała nam się formuła organizowanych przez nią imprez. Ten rodzaj…
Dziesiąte urodziny w Warszawie!
Do Warszawy dotarliśmy w piątek i następnego dnia mieliśmy lecieć na Teneryfę. Oczywiście były inne rozwiązania komunikacyjne, na przykład podróż samochodem do Modlina na lotnisko w dniu odlotu. Ale wówczas nie załapalibyśmy się na 10-tą rocznicę artystycznej działalności Teatru 6 Piętro, co być może zadecydowało o tym, że Żona nie nalegała na podróż samochodem i…
Pierwszy dzień aresztu domowego zaliczony!
Pierwszy dzień izolacji po powrocie z Teneryfy zaliczony. Początkowo byłem oburzony koniecznością odizolowania mnie od „zdrowego” społeczeństwa, lecz po przemyśleniu decyzji rządowych, dotyczących kwarantanny związanej z koronowirusem, doszedłem do wniosku, że ze strony rządzących, decyzja dotycząca obowiązku kwarantanny dla osób przybywających do kraju, była bardzo słuszna, ponieważ to oni zrobili wszystko, by osoby przebywające za…
Dokąd zmierza Warszawa?
To miasto zawsze mnie zastanawiało, lecz kiedyś spoglądałem na nie z daleka, jak na oddaloną, nie osiągalną i słabo znaną planetę, a wyprawę do stolicy w świetle ówczesnych możliwości uważałem za bardzo kosztowną fanaberię. Dlatego w ciągu 50 lat życia, byłem tam zaledwie dwa razy. Ale podobno po 50-tce dla wielu ludzi rozpoczyna się drugi…
W drodze do Warszawy!
Za oknem jadącego pociągu, widać było mgłę unoszącą się nad łąkami, która jak senna mara przypominała o przemijaniu nocy. W tym roku, w lutym na polach niepodzielnie króluje błoto, bo śnieg tej zimy na razie marnym był epizodem. Buraków, ziemniaków, kukurydzy lub zboża na rozciągniętych polach nie uświadczysz, gdyż czas ich jeszcze nie nadszedł. Bo…
Judy – niewolnica showbiznesu.
Wzruszyłem się. Tak. Tak. Jeszcze tkwią w moim sercu pozytywne uczucia, ale może dlatego, że nie zostałem do końca wyjałowiony przez bezduszny i bezlitosny świat który nas otacza. Świat, który sami dla siebie tworzymy, a później obarczamy się wzajemnie winą za jego bezwzględność. O tym właśnie jest film Judy, przedstawiający ostatnie lata życia i kariery…
Nieporadnik mężczyzny
Pod względem kulturalnym, dwudniową wyprawę do Poznania zabezpieczała Małżonka. Moim zadaniem było wynalezienie miejscowych przybytków intelektualnych doznań z aktualnym programem, na który zdołamy się załapać. Wybór padł na Mój Teatr i wystawianą tam sztukę Nieporadnik Mężczyzny. Dwa kilometry dzielące nas z miejsca tymczasowego pobytu do teatru, postanowiliśmy przebyć piechotą, zwiedzając kawałeczek Poznania. Po półgodzinnym marszu…
Romeo i Julia, czyli miłość w czasach cyberzarazy!
Do Warszawy pojechaliśmy pociągiem. Ponad 400km w tę i we w tę. Tego samego dnia, żeby nie było, ponieważ Żona następnego dnia pracowała. A ja? Cóż ja? Ja mam wszystko poukładane na wspak, albo opak i aż dziw mnie czasami ogarnia, że świat się do mnie dostosował. Bo inaczej zginąłbym jak przysłowiowe Franka buty! Dlatego…
Każdy ma swój Everest
Kiedy dowiaduję się, że ten lub ów znajomy mają problemy zdrowotne większe od moich, mój wrodzony pesymizm na jakiś czas ustępuje. Nie dlatego, że cieszę się cudzym nieszczęściem, lecz dlatego, że mogę jeszcze w miarę sprawnie funkcjonować i po raz kolejny zdaję sobie z tego sprawę. Możliwe, że dopiero wówczas, gdy inni ludzie padają jak…